poniedziałek, 21 kwietnia 2014

#5 Nietykalni

Edytuj post 4 komentarze


Tytuł: Nietykalni
Reżyser: Olivier Nakache i Eric Toledano
Premiera: 2011


Film jest oparty na prawdziwych wydarzeniach. Philippe(Francois Cluzet), bogaty, niepełnosprawny mężczyzna, poszukuje opiekuna, który by się nim zaopiekował, ponieważ jest sparaliżowany od szyi po końcówki palców u nóg. Gdy są przesłuchania do roli opiekuna, przychodzi do niego Driss(Omar Sy), chłopak z poprawczaka, który pochodzi z biednej dzielnicy. Przychodzi do Philippe'a jedynie po podpis, że nie dostał pracy, ponieważ potrzebuje trzech takich podpisów aby dostać zasiłek dla bezrobotnych. Philippe mówi, żeby przyszedł na następny dzień, a papier będzie podpisany. Ostatecznie Driss dostaje prace opiekuna, ponieważ Philippe'owi bardzo spodobał mu się jego charakter. Przeżywają razem wiele przygód.

Film mnie bardzo poruszył. Jest jednym z piękniejszych jakie obejrzałam. Nie dość, że co chwila można było się pośmiać to na koniec filmu wynosimy bardzo ważne lekcje. Bardzo mi się podobał moment w filmie, gdy Philippe powiedział służącej, że przyjął Driss'a na opiekuna, ponieważ jako jedyny czasem zapomina, że jest chory. Były sytuacje gdy dzwonił telefon Philippe'a i Driss po prostu mu go podawał, żeby go wziął, zapominając o tym, że Philippe nie może ruszać rękami. Po prostu piękne.


like A dream


Postacie. Nie ma tam takiej osoby, której chociaż trochę by się nie lubiło. Driss'a i Philippe'a po prostu nie da się nie kochać. Poznajemy także Yvonne, która często żartuje sobie z Driss'em oraz prosi go o porady co do Alberta, który  jest w niej zakochany. Ciekawą postacią jest także córka Philippe'a, Elisa, która nie jest wychowywana przez Philippe'a za dobrze, ponieważ nie ma on dla niej czasu. Wynika z tego, że Elisa zaczyna palić, pić oraz próbuje się zabić. Jest także jej chłopak nazwany przez Driss'a "Mopem", który jest wprost komiczną postacią. Wszystkie sceny z nim rozśmieszają do łez.

Intouchables | via Tumblr


Wątki w filmie. Oprócz głównego, czyli kwitnącej przyjaźni pomiędzy Driss'em a Philippe'em bardzo spodobał mi się ten, gdy Philippe koresponduje z tajemniczą Eleonore. I ostateczny moment gdy się spotykają. Ciekawym wątkiem było też żona Philippe'a i związane z nią jajka, które dostawał.

Podsumowując, film jest już na pewno jednym z moich ulubionych. Rozśmiesza, są elementy poważne oraz możemy z niego wyciągnąć bardzo ważną lekcje. Jeśli lubujecie się w gatunku biograficznym to jak najbardziej powinniście obejrzeć ten film. Jeśli jednak nie przepadacie za tym gatunkiem to i tak według mnie powinniście obejrzeć ten film, chociażby dla samej lekcji, lub kilku lekcji, które każdy człowiek wyciągnie z tego filmu.

Ocena: 10/10

piątek, 18 kwietnia 2014

#4 Teen Wolf

Edytuj post 1 komentarz


Tytuł: Teen Wolf: Nastoletni Wilkołak
Rok produkcji: od 2011 i dalej trwa
Reżyser: Russel Mulcahy
Produkcja: MTV

Serial opowiada o nastoletnim Scottcie (Tyler Posey), który w pewną noc zostaje ugryziony przez wilka i staje się wilkołakiem, a jego życie obraca się o 180 stopni. Każdy odcinek to nowe wyzwanie, któremu musi dać radę.

W tej recenzji nawiąże tylko do 1 sezonu, bo bez sensu by było według mnie, nawiązanie także do 2 bądź 3, ponieważ jeśli nie oglądaliście 1 sezonu, po co wam spoilery do 2 i 3? A jak wiecie, moim zadaniem jest zachęcenie, bądź odstraszenie was od tego serialu. Ok, to była dygresja, przejdźmy do recenzji.

W pierwszym sezonie jest jeden zasadniczy problem - "Kto jest alfą?". I cały 1 sezon kręci się wokół tego. Są także inne, ważne wątki. Np. Allison Argent (Crystal Reed), która zakochuje się w Scottcie, a on w niej. Problemem jest to, że Allison należy do rodu Argentów, którzy są znani z bycia łowcami wilkołaków. Serial nie tylko trzyma w napięciu, ale także rozbawia, np. sceny Scotta z jego przyjaciele, Stilesem (Dylan O'Brien).

Untitled
(Stiles)

Co do obsady oraz postaci. Obsada według mnie jest idealna, każda osoba pasuje do swojej postaci oraz gra ją idealnie. Moją ulubioną postacią jest chyba Derek (Tyler Hoechlin), z którym jest wiele problemów w serialu, ale ostatecznie wychodzi na to, że jest dobry i chce pomagać. Właściwie każda postać w serialu ma w sobie to coś, przez co ją bardzo lubię. Może z wyjątkiem Lydii (Holland Roden), której po prostu nie cierpię i z odcinka na odcinek liczę, że jakiś wilkołak rozszarpie jej gardło oraz całe ciało (drastyczne, ale naprawdę jej nie lubię). Sama aktorka, czyli Holland, idealnie pasuje od tej postaci, ale sama bohaterka... Lydia to najpopularniejsza dziewczyna w szkole, z najlepszymi ocenami i gdy tylko czegoś chce, myśli, że to dostanie. A tak nie jest. Jak dla mnie jest ona zwykłą lalą, którą interesują zakupy i wygląd i czasami, w bardzo ważnych momentach nie może zdać sobie sprawy z powagi sytuacji, co bardzo denerwuje. Oraz jej słynna mimika twarzy. Wytrzeszcz oczu+usta wypchnięte na kaczkę. Po prostu nie.

xoxo
(Od lewej Lydia, a po prawej Allison)

To teraz coś o efektach specjalnych. Sam serial zaczęłam oglądać dzięki mojej przyjaciółce, która mnie do tego zachęciła. Wcześniej nie raz widziałam zapowiedzi tego serialu np. na MTV i pokazywany wilkołak z bardzo sztucznymi, żółtymi oczami oraz badziewnymi zębami jakoś nie zachęcał. Serial ma świetną scenografię, aktorów, lecz efekty specjalne czasami, według mnie są naprawdę słabe. Choćby gdy mamy wilkołaka w pełnej postaci, który wygląda bardzo sztucznie. Rozumiem, że wilkołaki nie istnieją i nie ma to jak wyglądać realnie, no ale błagam, nakręcone w 2011 roku. Efekty wtedy były bardzo rozwinięte. Tak samo jak ruchy tych wilkołaków. Ale chyba czepiam się szczegółów ;)

(Scott)

Podsumowując, w serialu znajdą się rzeczy, do których można się przyczepić, ale ostatecznie serial jest świetny. Trzyma w napięciu, rozbawia oraz rozluźnia. Czyli przepis na idealny serial. Każdemu kto zastanawia się nad rozpoczęciem serialu gorąco go polecam. Na pewno nie pożałujecie. A już w czerwcu nadchodzi 4 sezon, więc spieszcie się z nadrabianiem, żeby w czerwcu być już na bieżąco i odliczać ze mną godziny do nowych odcinków ;)

Ocena: 9/10

wtorek, 8 kwietnia 2014

#3 Hannibal

Edytuj post Brak komentarzy
*reklama* Jeśli kogoś to interesuje to Ania a działa teraz na własną rękę na stronie http://between--books.blogspot.com/ gdzie pisze recenzje książek J

Bez dłuższego przeciągania, przejdźmy do serialu. 

Na początku poznajemy naszego głównego bohatera – konsultanta FBI  Will’a Graham’a, który posiada niespotykaną umiejętność utożsamiania się z mordercą. Graham, przez to, że zajmuje się sprawami drastycznych zabójstw zaczyna tracić kontrolę nad swoim umysłem i trafia pod opiekę dr Hannibal’a Lecter’a, który, również pomaga mu w rozwiązywaniu większości spraw. Doktor Lecter skrywa jednak jeden, bardzo znaczący sekret…

Od razu może przyznam, że nie mogę się nazwać ekspertem jeżeli chodzi o ten serial, ale po obejrzeniu zaledwie 5 odcinków myślę, że mogę wypowiedzieć się już na jego temat. Hannibal jest serialem kryminalnym stworzonym przez Bryan'a Fuller’a. Drugi sezon jest właśnie w realizacji (teraz premierę miał 6 odcinek), a pierwszy sezon ma 13 odcinków. Każdy ma po 40 minut.

W serialu podoba mi się to, że samodzielnie możemy prowadzić małe "śledztwo" kiedy bohaterowie rozwiązują zagadkę. Myślę, że śmiało mogłabym porównać to do Sherlocka, bo oba seriale opierają się praktycznie na tym samym – "detektyw psychopata rozwiązujący kryminalne zagadki". Największa różnica jest jednak taka, że o ile Sherlock jest w większym stopniu serialem familijnym i jest w nim więcej komedii, to w Hannibal jest znacznie bardziej drastyczny. Możemy tam zobaczyć ekstremalne sceny w których pojawiają się zmasakrowane ciała, czy dość radykalne rekonstrukcje zdarzeń. W tym serialu protagonista jest również znacznie bardziej zagubiony we własnym umyśle i nie tak arogancki jak pan Holmes.

Muszę też przyznać, że Hannibal chwilami wydaje się po prostu nudny. Kiedy nie widzimy zmasakrowanych ciał czy psychopatycznych zachowań różnych postaci pozostaje tylko grupa smutnych ludzi i męczące dialogi.
                                                                                               
Jestem przekonana, że bardzo chętnie obejrzę resztę odcinków jeżeli znów znajdę chwilę czasu. Serial ogółem wygląda bardzo interesująco i mimo kilku zastrzeżeń, więc jestem bardzo ciekawa jak dalej potoczą się losy bohaterów i czym jeszcze Hannibal mnie zaskoczy.

Ocena: 8/10

sobota, 5 kwietnia 2014

#2 The Bling Ring

Edytuj post Brak komentarzy




Tytuł: The Bling Ring
Reżyser: Sofia Coppola
Rok wydania: 2013



Historia jest oparta na faktach. Opowiada o 4 przyjaciółek, Rebbece, Chloe, Nicki i Sam oraz o ich przyjacielu, Marcu. Cała ta paczka postanawia obrabowywać domy takich gwiazd jak Miranda Kerr, Megan Fox czy Paris Hilton.

Moje oczekiwania co do tego filmu były duże, ponieważ grają tam dwie aktorki, które bardzo cenię, czyli Emma Watson (Harry Potter, Charlie) oraz Taissa Farminga (American Horror Story). Trzeba przyznać, że się zawiodłam i to mocno.

Zacznijmy od tego, że film trwa 1h 30 minut, a ciągłe sceny, włamanie, okradanie, impreza, zdjęcia, sprawdzanie adresu i od nowa trwają przez jakąś 1h 10 minut. Reszta to po prostu rozprawa w sądzie, policja i wywiady dla gazet. Wiem, że jest to historia oparta na faktach, ale jestem pewna, że pomiędzy włamaniami były jakieś ciekawe wątki w tej paczce, których po prostu nie użyto w filmie.

Zdaję mi się, że film ogólnie został nakręcony pod młodzież w wieku 16-19, ponieważ wydaję się kolejnym filmem z imprezami, ćpaniem i dodatkowo kradzieżami z domów sław. Sądzę, że film mógłby być jakoś ciekawiej wyreżyserowany, ponieważ pamiętam jak parę lat temu czytałam o tej historii w jakiejś gazecie i wydawało się ciekawe. A o filmie mogę powiedzieć, że to jednak klapa. Męczyłam się podczas oglądania, choć trwa tylko półtorej godziny.

Szukając plusów, bardzo spodobała mi się scenografia. Widoki, architektura domów, a zwłaszcza ich wnętrza. Gra aktorska też jest w miarę dobra, zapewne byłaby lepsza gdyby nie postacie jakie stworzono. Wiadomo, że jest to film na faktach, jednak zdaję mi się, że dialogi mogły by być troszkę inne. Najlepszą postacią tutaj był chyba Marc, chłopak, który zmienił szkołę by zacząć zbliżać się do rówieśników, a skończył w więzieniu na 4 lata, tylko przez to, że w pierwszy dzień szkoły poznał Rebbece, do której bardzo się przywiązał.

Podsumowując, film według mnie słaby, choć szukając głębiej znajdą się jakieś plusy. Jeśli ktoś z was nie słyszał nigdy o grupie Bling Ring rabującej domy gwiazd to warto obejrzeć żeby zobaczyć sam zarys historii. Z innego powodu raczej nie ma co oglądać, bo zamiast oglądnąć przyjemny film, będziecie się męczyć i modlić o koniec.

Ocena: 4/10
Credits crazykira-resources | LeMex ShedYourSkin | ferretmalfoy masterjinn | colourlovers FallingIntoCreation